S. Jolanta Ossowska

S. Jolanta Ossowska

Pokój i Dobro!

Według Konstytucji naszego Zgromadzenia (Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi) mamy być zawsze gotowe by zostawić wszystko i pójść tam gdzie zostajemy wysłane. Jeszcze nie minęły 3 miesiące od momentu kiedy opuściłam Meksyk, by dotrzeć do Nikaragui, a szczegółowiej do Bluefields - miasta portowego nad Atlantykiem, o ok. 60 tysiącach mieszkańców. Zawsze ze zmianą miejsca łączą sie nowe wezwania, nowe wrażenia, nowe... praktycznie wszystko. I nie ma mowy, by zacząć inaczej jak od czasu aklimatyzacji - klimat, jedzenie, kultura, praca... Jest to również czas ciszy - przyglądania się, obserwowania...  i czas "wchodzenia"- nawiązywania nowych kontaktów, uczenia sie nowych form bycia, pracy... Tym razem do zmiany misji nie przyłączyła się nauka nowego języka, choć hiszpański nie jest tutaj jedynym używanym językiem. Nasza parafia obejmuje całe miasto, jak i wyspę Kukurydzy, na terenie której pracuje 3 księży (jeden z nich zajmuje się sektorem, w którym mówi się jedynie w dialekcie kreolskim).  Tylko dzięki ogromnej współpracy laikatu, żyje i rozwija się tutejszy Kościół. Zaangażowanie ludzi świeckich jest godne podziwu. Powoli wchodzę w powierzone mi zadania: jest to przede wszystkim formacja katechistów. Odwiedzam również jedną z najuboższych dzielnic miasta. "Pukając" do każdych drzwi poznaję gdzie  i w jakich warunkach, zarówno materialnych  jak i duchowych, znajdują sie rodziny katolickie. Ubóstwo w obu sferach jest ogromne.

Przesyłając pozdrowienia łączę się z Wami  w modlitwie

 Siostra Jolanta Ossowska fmm

Nie dysponuję żadnym materiałem z Nikaragui, przesyłam wiec  z Bazyliki Matki Bożej z Guadelupe - kliknij na zdjęcie